Zakupy jako choroba cywilizacyjna

Różne są na świecie choroby, ale pomimo tego, że wiele z nich nazwanych jest cywilizacyjnymi to mało ludzi zdaje sobie sprawę, że najwięcej osób choruje na te, które rodzą się w naszej psychice.

Mowa tutaj o depresji czy stanach lękowych. Jednak jedną z największych chorób cywilizacyjnych jest zakupoholizm. Dla osób nią dotkniętych zakupy wcale nie są sensem życia. Są sposobem na odreagowanie każdego, nawet najmniejszego stresu. Zakupy, które robią często są zupełnie zbędne. Jednak przy pomocy terapeuty można to wyleczyć. Inna sprawa jest wtedy, gdy dana osoba po prostu uwielbia zakupy.

Nic jej nie powstrzyma od kupienia ulubionych ubrań czy gadżetów. W tym jednak przypadku nie ma mowy o chorobie lecz o chęci posiadania. I jeśli tylko są na to fundusz to wcale nie jest zły pomysł. Zakupy poprawiają samopoczucie. Dobrze zaplanowane potrafią dać wiele satysfakcji, jeśli na przykład okaże się, że wiele na nich zaoszczędziliśmy.

Jeśli odczuwamy pozytywne skutki zakupów to na pewno nie jesteśmy chorzy. To dla nas po prostu miłe spędzanie czasu.